Poniedziałkowy poranek. Miasto budzi się do życia. 8 rano jeszcze nie do końca jasno sie zrobiło. Światła migają. Zaspani ludzie energetycznie przemykają między budynkami, skuleni przed jesiennym wiatrem. Migają światła kierunkowskazów. Miga zielone dla pieszych. Przejeżdża kolejne metro. Ludzi jak mrówek. Za godzinę zrobi się luźniej.
Wieczorem wkraczamy my. Świeży dziarskim krokiem pokonujemy deszczowe ulice, na których tańczą światła sygnalizacji. Niecierpliwi, czekamy na kolejkę. Byle by się ruszać. Przemieszczać. Wiecznie gdzieś gnać. Bo to wyłącza złe myśli. Zatapiamy się w migającym za oknem miejskim świecie. Uciekających cieniach drzew i budynków. Zapominamy na chwilę o problemach i wielkich niewiadomych świata młodości.
Taka jest ta płyta. Odrywa na chwilę od rzeczywistości. Zabiera w dalekie zakątki naszych myśli. Naxatras - album selftitled greckiego zespołu psychodelic rock. Płyta świeżutka - tegoroczna, ale nagrana analogowo. Polecam wszystkim fanom oldschoolowej psychodeli, a fani muzyki progressywnej myślę też znajdą coś dla siebie.
+ Tak, owszem wielki powrót :)