wtorek, 30 czerwca 2015

"In Your Brain" - Monophonics

Sesja pokonana, projekty oddane, zatem nadszedł czas, żeby odkurzyć wszystko co nazbierało się zewsząd, ułożyć i podać Wam drodzy czytelnicy. Na pierwszy ogień idzie płyta, którą odkryłam parę miesięcy temu i miała tu od razu zawitać, jednak los zrządził inaczej. Ale w końcu tadam!



Zespół odkryłam zupełnym przypadkiem szukając różnych wersji piosenki Bang Bang (ale o tym innym razem). Utwór jest rewelacyjny. Bezsprzecznie uważam go za jedna z najlepszych wersji, która bije na głowę oryginał Cher. Tym co mnie uderzyło przy pierwszym kontakcie z Monophonics, jest niesamowity klimat ich muzyki. Mieszanka funk'u, soul'u i psychodeli. Bardzo udana. A w to właśnie idealnie wpasowuje się klimatem Bang Bang lata 60-te, 70-te.



Sama muzyka Monophonics jest dla mnie niezmiernie soczysta, wyrazista w smaku, jak letnie owoce. Czy zielona trawa w świetle nadchodzącej burzy. Owszem jest ciężka i gęsta, jak upalny wilgotny dzień, ale nie jest pozbawiona lekkości i wdzięku. Momentami słuchając In Your Brain nasuwały mi się raczej skojarzenia z filmem noir, albo bezkresnymi polami, mustangami, jeździcami ruszającymi w pogoń zostawiając za sobą chmurę pyłu.....



Co by nie powiedzieć z pewnością jest to muzyka w jakiś sposób dźgająca nasza leniwą wyobraźnię. Doskonała na wiosenne dni, gdy tylko się oczekuje tych cieplejszych i dłuższych dni. I na te letnie upały. Do pracy, żeby trochę nas popchnąć do przodu i do popołudniowego deseru na zasłużoną chwilkę lenistwa. Polecam wszystkim, płyta warta poświęcenia chwili uwagi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz