Muzyka jest wszędzie. Muzyka jest czasem potrzebna. Na przykład jako podkład do gry komputerowej. Dzisiejsza płyta to właściwie soundtrack do (rewelacyjnej, skądinąd) platformówki Thomas Was Alone, pochodzącą, co dla nas ważne, od niezależnych twórców.
Ale dlaczego?
Są takie filmy, które odniosły sukces chyba tylko dzięki muzyce. Chociażby Local Hero (w Polsce emitowane bodajże jako Biznesmen i gwiazdy) nie zdobyłoby nigdy sławy, gdyby nie przyczepione do filmu nazwisko Marka Knopflera, który zapewnił nieznośnie nudnej fabule przyjemne tło akustyczne.
Nie słyszałem chyba jednak o grze, którą sprzedanoby tylko dzięki pomocy muzyki. Wiem jednak na pewno, że soundtrack do Thomas Was Alone prawdopodobnie ma także spory udział w sukcesie gry.
Należy tu podać parę faktów o samej grze. Jej twórca wziął na warsztat zużyty, jak by nie patrzeć, koncept platformówki i dał mu zupełnie nowe życie, burząc kilka utartych schematów myślowych (takich jak choćby ten, że bohater porusza się w prawo). Zrobił to łącząc dwa magiczne składniki - innowacyjność i prostotę. Bohaterami w grze są prostokąty. Mają one swoje własności, umiejętności i zasady interakcji, ale są tylko kolorowymi prostokątami. Wspominam o tym dlatego, że podobnie intrygującą mieszankę kompozytor zastosował w ścieżce dźwiękowej.
Z jednej strony kompoycje mają bardzo pełne, bogate brzmienie (jak na 'muzykę tła', oczywiście), z drugiej jednak, wpleciono w nie elementy dźwiękowe rozpoznawalne dla tych, którzy mieli okazję grać w stare gry: pomiędzy powolnymi smykami i innymi smakami syntezatora odnajdujemy, stare, dobre 8-bitowe brzmienia (choć jednak nieco ogładzone i miękko scalone z całością), których każdy amator grania na dawnym sprzęcie jeśli nawet nie lubi, to na pewno docenia.
Zdecydowałem się opowiedzieć o tej płycie z dwóch powodów: po pierwsze z powodu tego jak idealnie współgra nie tylko z klimatem gry, z przebiegiem akcji, ale wręcz pewnym sposobem myślenia związanym z grą. Nie jestem może nałogowym graczem, ale nie znam żadnej komercyjnej gry z tak dobrą ścieżką dźwiękową.
Po drugie: każdy z utwórów stanowi bardzo miłe tło akustyczne do nauki, do czytania, a nawet do zasypiania.
Po drugie: każdy z utwórów stanowi bardzo miłe tło akustyczne do nauki, do czytania, a nawet do zasypiania.
Gorąco polecam zapoznanie się z całą płytą, dostępną na bandcampie, ale najlepiej zrobić to chyba w połączeniu z samą grą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz